Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

Placuszki warzywne


Bardzo proste i jakże pyszne placuszki na bazie cieciorki :>

Składniki:
-cieciorka z puszki
-dowolne warzywa (posiekane w drobna kostkę lub starte na tarce)
-zielenina
-jajko
-mąka na oko
-sól i pieprz
-olej lub oliwa do smażenia

Opłukujemy cieciorkę i blendujemy na gładką masę, dodajemy zieleninę -my dodaliśmy natkę pietruszki i koperek. Do gładkiej masy dokładamy inne warzywa pokrojone w drobna kosteczkę, możemy dodać co tylko dusza zapragnie, my akurat mieliśmy kukurydze i paprykę, ale robiliśmy placuszki w także w innych wariacjach. wbijamy jajko i zagęszczamy mąką na oko, dodajemy sol i pieprz do smaku . Formujemy placuszki i smażymy aż się zarumienią.



poniedziałek, 6 stycznia 2014

Grzybowy Soba

Soba to bardzo smaczny, brązowo-szary, tradycyjny makaron japoński, wyrabiany z mąki gryczanej, ceniony za łatwość w przygotowaniu i lekkostrawność . Na zapracowane dni gdy wracam do domu i chcę zjeść coś NATYCHMIAST! Dzięki temu, że soba gotuje się dosłownie w mgnieniu oka przepis jest błyskawiczny.


 Składniki na 2/3 porcje
-200g pieczarek- ja użyłam brązowych
-szynka -4/5 dużych plastrów
-natka pietruszki
-cebula
-2/3 ząbki czosnku
-makaron soba (w paczce zawsze jest podzielony, jedna wiązka dla jednej osoby)
-łyżka masła
-pieprz i sól

Cebule kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle, gdy się zeszkli dodajemy pokrojone pieczarki i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dokładamy pokrojoną w paski szynkę.  Makaron gotujemy w osolonej wodzie przez około 2-3 min i wrzucamy na patelnie aby połączył się z reszta składników. Wrzucamy posiekana natkę pietruszki, doprawiamy solą i pieprzem.

A po pochłonięciu makaronu gęba się cieszy i czas na podwieczorek ;)





środa, 17 października 2012

rozgrzewająca jesienna zupa w stylu meksykańskim

Dziś szybki przepis na zupę w stylu meksykańskim, bardzo prostą, szybką i sycącą. Najlepiej smakuje ze startą mozzarellą, a podać ją można np z grzankami czosnkowymi czy dowolnym pieczywem. Mój mąż stwierdził, że zupa solo to dla niego zbyt mało i dodał do swojej makaron soba, by była bardziej treściwa. Jak dla mnie jest ona naprawdę wystarczająco sycąca i nie potrzebuje dodatków.




składniki na cały garnek (4-5 osób):

- 2-3 nóżki z kurczaka
- cebula
- kilka ząbków czosnku
- 2 papryki (ja dodałam zieloną i żółtą)
- puszka kukurydzy
- 2 puszki fasolki ( ja wybrałam mix kolorowych w zalewie pomidorowej)
- 2 marchewki
- puszka pomidorów
- przecier pomidorowy
- bazylia ( ja dodałam świeżą i suszoną)
- pieprz i sól
- kurkuma
- słodka papryka suszona
- tarta mozzarella

Nóżki  gotujemy w wodzie z solą, suszoną papryką, bazylią, kurkumą i pokrojoną cebulą. Gdy będą już zupełnie miękkie, wyciągamy je z bulionu i oddzielamy mięso od kości. Kawałki kurczaka wrzucamy spowrotem do wywaru i dodajemy pokrojoną marchew, paprykę i czosnek. Gdy warzywa będą już miękkie dokładamy wszystkie puszki: kukurydzę, fasolkę, pomidory i przecier. Na koniec dodajemy świeżą bazylię i doprawiamy pieprzem, musi być lekko pikantna. Na talerzu przed podaniem posypujemy serem.
Zupę można dowolnie modyfikować, np dodać ostrej papryki lub chili, jeśli ktoś jest zwolennikiem ostrzejszych smaków.
Dla wegetarian polecam pominąć kurczaka, a bulion ugotować na warzywach z odrobiną oliwy, myślę, że będzie równie smaczna.
Natomiast dla mięsożerców polecam wersję z mięsem mielonym np. wieprzowym, ale wtedy na początku, musimy je przesmażyć na patelni z cebulą i dopiero wrzucić do wywaru.

Smacznego :)


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Chłodnik

Ostatni weekend to w Londynie była istna "palmadimajorka", człowiek pocił się i męczył nawet podczas oddychania i mrugania. Akuratnie spędzaliśmy sobotę i piątek w ogródeczku naszych przyjaciół Batmanów,  pod ich parasolem i palmą ich sąsiadów. W piątkowy wieczór królował grill, za to w sobotni zenit temperatura tak wzrosła, że nie byliśmy w stanie nic przełknąć, niestety stawaliśmy się coraz bardziej głodni więc mój mąż-kuchmistrz wymyślił wspaniałe rozwiązanie, a mianowicie chłodnik. Nie był to jednak byle jaki chłodnik ale znacznie bardziej orzeźwiający, niż tradycyjna wersja tej zupy na zimno.




Składniki: 

-ogórki dość dużo - 5-6 dużych sztuk
-maślanka bądź kefir - 1litr
-pęczek koperku
-pęczek mięty
-orzechy nerkowca - 200-250g
-sok z cytryny
-pieprz, sól do smaku
- łyżeczka cukru

Ogórki obieramy ze skórki, a potem, najlepiej obieraczką, tniemy je na cieniutkie plastry, omijając gniazda nasienne, plastry owe kroimy wzdłuż na mniejsze paski, tworząc tak jakby makaronowe wstążki. Koperek i miętę  myjemy i siekamy. Orzechy także siekamy, ale niezbyt drobno. Całość zalewamy maślaną bądź kefirem i doprawiamy solą, pieprzem, cukrem i sokiem z cytryny. Przed podaniem najlepiej wstawić na godzinę do lodówki żeby całość się schłodziła i "przegryzła". 








czwartek, 12 lipca 2012

druga porcja śniadaniowa

czyli ciąg dalszy śniadaniowej inspiracji


Pasta z cieciorki (puszka cieciorki + natka pietruszki + sól i pieprz + łyżka oliwy + blender w ruch) przykryta pomidorem, na bajglu, a na dokładkę nektarynki




French toast- eggy bread - czyli smażona ciabatta maczana w jajku + szynka podpieczona na suchej patelni, pomidor i kapka ketchupu




Kanapki z chleba razowego posmarowanego serkiem Philadelphia z awokado i suszonymi pomidorami
+ sól i pieprz




Tortilla pełnoziarnista z podsmażoną cebulka i szynką oraz surowym pomidorem, ogórkiem, kukurydzą z puszki i miksem sałat


poniedziałek, 25 czerwca 2012

dwa razy szpinak


 Kocham lato i już nie mogłam się doczekać kiedy w końcu nadejdzie, co prawda pogoda nie jest letnia, przynajmniej tu gdzie obecnie mieszkam, ale może jeszcze się rozkręci, nie skreślam jej tylko dlatego, że jest troszkę nieśmiała. Teraz doceniam każdą, nawet maleńką odrobinkę słoneczka jaka pojawi się miedzy chmurami. Cieszy mnie, gdy drobinki ciepła spadają z nieba sprawiając, że jakoś tak jest wszystko wolniejsze, leniwsze i beztroskie. Lato jest wspaniałe ponieważ  można zapomnieć o wszystkich ciężkich, krępujących ruchy zimowych ciuchach i butach -  na jakiś czas, suszyć pranie na wietrze, jeść lody bez skrępowania i wyrzutów sumienia, wszystkie owoce, które kocham najbardziej są tanie i dostępne, dzień trwa zdecydowanie dłużej niż noc - po prostu same plusy. W letni, słoneczny dzionek nawet siedząc w przydomowym ogródku, albo idąc na zakupy do pobliskiego sklepu można się poczuć jak bohater "Żaru tropików". 


To proste danie powstało na cześć początku lata, a wiadomo, że w lecie wszystko jest delikatne, przyjemne, ciepłe i zielone właśnie.


składniki na dwie porcje
- 6-8 drobno posiekanych pieczarek
-drobno pokrojona cebula
- paczka świeżego szpinaku - też drobno posiekanego
- 150 ml słodkiej śmietanki
- łyżka masła
- sól i pieprz
- odrobina łagodnego curry
- makaron tagliatelle ze szpinakiem ( ja miałam taki w gniazdkach i użyłam dziesięciu, ale była to gdzieś połowa paczki)


Na maśle smażymy cebulkę i pieczarki, gdy się zrumienią wrzucamy szpinak. Gdy ten zmniejszy swoją objętość i puści sok, czekamy, aż troszkę odparuje i wlewamy śmietankę, po czym doprawiamy solą, pieprzem i odrobinką curry i czekamy, aż wszystko się zagęści. Makaron gotujemy al dente i łączymy z sosem. Szybkie smaczne i niesłychanie proste.







poniedziałek, 18 czerwca 2012

śniadaniowe inspiracje

Dla mnie śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, musi być syte, w miarę zdrowe ale  przede wszystkim smaczne, ilość kalorii jest dla mnie na ostatnim miejscu. A niżej kilka propozycji śniadań dla tych, którym brak pomysłu na szybki i smaczny początek dnia. 

Twarożek z rzodkiewką
twarożek 
+ łyżka jogurtu naturalnego 
+ starta na grubych oczkach rzodkiewka 
+ sól i pieprz
na razowym bajglu, a na dokładkę kiwi x2






Pasta z awokado
zgniecione widelcem :
 awokado
+ ser feta 
+ pokrojone w drobną kosteczkę suszone pomidory z zalewy 
+ sól i pieprz
na waflach ryżowych, a na zwieńczenie świeży pomidor





Jajecznica
 jak każda inna z szynką i dymką, z tą jedynie różnicą, że najpierw smażymy białka i do usmażonych już dokładamy surowe żółtka i już ich nie ścinamy tylko lekko podgrzewamy - taka francuska metoda zdaje się.




Omlet
3 jajka 
+ haust słodkiej śmietanki 
+ sól i pieprz 
 roztrzepujemy widelcem i wlewamy na rozgrzaną patelnię skropioną olejem, na wierzch kładziemy pomidorki i ser pleśniowy, posypujemy natką pietruszki i przykrywamy pod koniec smażenia pokrywką, nie obracamy 









Grzanki
można je zrobić właściwie ze wszystkim, ja na swoich lubię najbardziej tuńczyka, pieczarki, różne sery, szpinak. Niżej grzanki z ciemnego pieczywa z ziarnami słonecznika posmarowane ketchupem, z szynką, szpinakiem i kozim serem pleśniowym.





środa, 13 czerwca 2012

Penne z groszkiem o lekko orzechowym posmaku




Danie super szybkie dla głodomorów makaronowych.


Składniki na 2 porcje :
-1/3 paczki razowego makaronu penne
-1 cebula
-garść łuskanego słonecznika
-puszka groszku
-150 ml słodkiej śmietanki
-natka pietruszki
-łyżka oleju
-sól i pieprz


Na suchej patelni prażymy słonecznik. Gotujemy makaron na dość twarde al dente.Na patelni skropionej olejem podsmażamy pokrojoną cebulę. Dokładamy groszek i dolewamy śmietankę oraz odrobinę wody z gotowania makaronu, doprawiamy solą i pieprzem po czym dorzucamy makaron. Mieszamy, aż sos zgęstnieje i oblepi wszystkie rurki, wrzucamy  posiekaną natkę pietruszki i słonecznik. 



niedziela, 10 czerwca 2012

marchewka



Po wczorajszej kaczce zjedzonej w gigantycznej ilości w chińskiej knajpce i ważeniu na ponoć dodającej 3 kg wadze (oby to była prawda) postanowiłam, iż przyszedł czas na coś lżejszego :) 


Takie niby nic, przekąska, lekki obiad, kolacja.


Markewka ugotowana al dente na patelni w niewielkiej ilości wody z odrobiną brązowego cukru, szczyptą soli i łyżeczką masła, do której po zredukowaniu płynu, dorzuciłam garść szpinaku i oprószyłam uprażonym wcześniej słonecznikiem, podana z jogurtem doprawionym pieprzem i curry.  








m-ta

sobota, 2 czerwca 2012

w stylu Carbonara



Miałam zapuszczać grzywę i ograniczyć się z ciężkim jedzeniem na wiosnę, by być szczupłą i z upiętym włosem odsłaniającym czoło na lato, a zamiast tego obcięłam grzywę najkrócej jak się dało i zjadłam michę makaronu.. ech za to jaka wygoda jak nic nie leci do oczu i jaka radocha jak brzuch pęłny.

Nasz makaron w stylu carbonara na około 4-5 osób:


-paczka razowego makaronu spaghetti
-250 g pieczarek
-300 ml słodkiej śmietanki
-300 g boczku wędzonego
-2 jajka
-2 cebule
-ok 6-8 ząbków czosnku (można więcej lub mniej - jak kto lubi)
-sól
-pieprz
-łyżka masła
-pęczek natki pietruszki
-starta mozzarella 


Na maśle smażymy na złoty kolor drobno pokrojoną cebulę i zsiekany lub sprasowany czosnek, odkładamy do rondelka, wrzucamy na gorącą patelnię drobno pokrojony boczek i smażymy, aż się zrumieni, odkładamy do rondelka, na patelnie wrzucamy pokrojone w plastry pieczarki i też podsmażamy, aż zredukuje się nam cały płyn i do rondla. Do wszystkich składników wlewamy śmietankę, gotujemy na małym ogniu i czekamy, aż sos nam się odrobinę zagęści, doprawiamy solą i pieprzem. Dokładamy posiekaną natkę pietruszki. Gotujemy w posolonej wodzie makaron, tak aby był al dente. Łączymy makaron z sosem, a na koniec wbijamy jajka, mieszając ściągamy z ognia by nie ścięły się i pozostały płynne. Dla tych, którzy nie gustują w surowiźnie polecam ominąć motyw jajeczny- będzie również smacznie. Na talerzu posypujemy mozzarellą. Smacznego!


M-ta
-

środa, 30 maja 2012

Kartofelen



U mojego męża w domu podaje się do ryby w occie bratkartofle (które ja przechrzciłam na kartofelen, kiedy nie mogłam sobie za nic przypomnieć tej nazwy, a wiedziałam, że ma coś wspólnego z kartoflami). Choć to bardzo prosta potrawa, niesamowicie mi smakuje. Sami robimy różne wersje tych ziemniaczków, bo właściwie do takiego kociołka można wrzucić prawie wszystko, na bogato - z mięsem i grzybami, lub bardziej oszczędnie- same ziemniaczki z cebulą. Na wosnę/lato wolę wersję oszczędniejszą, podaje je z jajkiem sadzonym i kefirem, świerzymi pomidorami polanymi oliwą, lub tak jak ostatnio z mizerią. 






Kartofelen z chorizo i dymką


-kartofelki oczywiście
-chorizo 
-dymka
-cebula
-sól
-pieprz
-olej
proporcje wg uznania


Na spód rondla układamy plasterki chorizo, kroimy ziemniaki na centymetrowe plastry, układamy z nich warstwę, kroimy cebulę i też układamy, potem znów warstwę mięsa, pokrojoną dymkę, znów ziemniaki i tak, aż do wyczerpania zasobów. Każdą warstwę ziemniaczaną posypujemy solą i pieprzem. Na koniec dolewamy niewielką ilość oleju i dusimy pod przykryciem na małym ogniu około 1,5 do 2 godzin, aż ziemniaki będą się rozpadać. W międzyczasie przydałoby się parę razy je przemieszać. Potrawa po przyrządzeniu wygląda dość żałośnie ale naprawdę jest przepyszna. Pomyśleć, że to przecież tylko ziemniaki.



M-ta

wtorek, 20 marca 2012

Łosoś w sosie z sera gorgonzola

Wykwintne ale proste i dość szybkie. Po pierwsze musimy się zaopatrzyć w świeżą rybę, bo to podstawa, reszta już pójdzie jak z płatka. Dla mnie łosoś jest najsmaczniejszy na surowo w sushi, raczej omijam pieczonego bo wydaje mi się być zbyt suchy, ale w zestawieniu z aromatycznym sosem śmierdziuchem staje się jedną z ulubionych rybnych dań. 
Składniki na dwie porcje :
-łosoś 400g
-masło i oliwa do smażenia
-ser gorgonzola 100g
-śmietana 30% 150-200ml
-koperek
-marchew 4szt.
-seler 1szt.
-brokuł -parę różyczek
-cebula
-czosnek 2 ząbki
-pestki dyni
-pomidor
-pieczarki 6szt.
-cukier,sól i pieprz do smaku

Warzywa
Obieramy marchewki i seler kroimy na kawałki i gotujemy w wodzie z masłem solą i cukrem. Różyczki brokuła podsmażamy na patelni na niewielkiej ilości masła, na koniec mieszamy z wcześniej uprażonymi na suchej patelni pestkami dyni. Na suchej patelni grillujemy pomidora przyprawionego pieprzem. Na małej ilości oliwy podsmażamy pieczarkowe kapelusze.
Sos
W rondelku szklimy cebulę z czosnkiem, zalewamy to śmietanką i dodajemy ser i posiekany koperek. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Powstanie nam aksamitny, lekko gryzący w zapachu i smaku biały sos znakomicie komponujący się z resztą potrawy.
Ryba
Łososia smażymy na oliwie z dodatkiem masła. 
Wszystko podajemy na sosie. Można spokojnie podawać z innymi warzywami, Mateusz robił też wersję z zielonymi szparagami i była równie boska. Smacznego!




M-ta pisze
Mateo gotuje

ogórek + słonecznik

Koktajl ogórkowo-słonecznikowy na słoneczne śniadanie w przededniu wiosny początku.




Skład:
-dwa banany
-pełna garść łuskanego słonecznika 
-pół dużego ogórka
-łyżka jogurtu naturalnego
-sok z cytryny


Nie słodzimy niczym bo jest bardzo słodkie. Wszystko miksujemy i wlewamy do buzi swojej, albo kogoś z pobliskich osób. 

środa, 29 lutego 2012

beegee`s

Bigos to danie uważane przez większość ludzi za tradycję polską, a tak naprawdę to mix kulturowy, a właściwie pochodzi z Niemiec i też od słów niemieckich wywodzi się jego nazwa. Podstawą jest oczywiście kapusta świeża i kiszona oraz mięso, ale teraz różnie to z tym bywa, jedni robią tak inni zupełnie inaczej, ile domów tyle przepisów na to dziwne danie, które smakuje wspaniale, a składem przypomina resztki z całego tygodnia. Potrawa ta to dziwny kombinat smaków i zapachów, składników, proporcji, a jednak na końcu wychodzi potrawa o zaskakująco wyważonym smaku, jednolitej konsystencji i ciekawej zachęcającej woni przywodzącej  na myśl dziczyznę, las, aromat palonych drew.. Jedząc bigos zawsze wydaje mi się, że cofam się do czasów, w których byliśmy bliżej natury, żyliśmy z ziemi i lasu, częściej patrzyliśmy się w wodę, ogień i gwiazdy.. 
Podam wam dziś przepis na bigos, jaki robi Mateusz, według mnie to najlepszy bigos jaki jadłam. Z podanych proporcji wychodzi zacny gar tej rustykalnej strawy, jeśli chcecie mniej, wszystko musicie sobie podzielić proporcjonalnie :)


Składniki:
- główka białej, świeżej kapusty
- 1,5 kg kapusty kiszonej
- butelka wina czerwonego półsłodkiego
- 0,5 kg cebuli
- 1 kg kiełbasy suszonej
- 0,5 kg boczku wędzonego
- 1kg karkówki wieprzowej
- 25 dag śliwek suszonych
- 40 dag suszonych grzybów
- 0,5 kg pieczarek
- duży słoik przecieru pomidorowego
- sól i pieprz
- liść laurowy
- ziele angielskie
- majeranek
- kminek
- smalec do smażenia


Białą kapustę szatkujemy podsmażamy na suchej patelni i wrzucamy do dużego gara, tak samo robimy z kapustą kiszoną. Kiełbasę, boczek i karkówkę kroimy w kostkę i także obsmażamy na suchej patelni- wrzucamy do kapusty i mieszamy. Cebulę kroimy w kosteczkę i szklimy na smalcu- wrzucamy do gara. Wszystko razem mieszamy, dodajemy wino, dusimy na wolnym ogniu. Suszone grzyby moczymy w wodzie, aż zmiękną, kroimy je w kostkę, a potem razem z woda z moczenia - do gara. Pieczarki smażymy, czekamy, aż zredukuje się nam płyn i do gara. Na koniec dodajemy śliwki, liść, ziele, majeranek, kminek i wszystko razem dusimy. Dokładamy na ostatku przecier pomidorowy i doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy do oporu, wiadomo, że najlepszy jest po kilku dniach, a odgrzewany, jako nieliczna z potraw zyskuje na walorach, a nie traci. Można także pomiędzy odgrzewaniami go przemrażać, co także wpływa nań pozytywnie.





"W kociołkach bigos grzano. W słowach wydać trudno
Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną:
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.
Przecież i bez tych przypraw potrawą nielada
Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
Bierze się doń siekana kwaszona kapusta,
Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
Zamknięta w kotle, łonem wilgotnem okrywa
Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
I powietrze dokoła zionie aromatem.
Bigos już gotów. Strzelcy z trzykrotnym wiwatem,
Zbrojni łyżkami, biegą i bodą naczynie.
Miedź grzmi, dym bucha, bigos jak kamfora ginie,
Zniknął, uleciał; tylko w czeluściach saganów
Wre para, jak w kraterze zagasłych wulkanów."
Adam Mickiewicz: "Pan Tadeusz"



M-ta

niedziela, 19 lutego 2012

Kawa bananowa

Kiedy za oknem deszcz i plucha warto posiedzieć z książką w piżamie i doceniać, że się ma dach nad głową, że ciepło i sucho i pomimo, że jest brzydko, szaro, buro to możemy sobie posiedzieć w wygodnych papuciach i cieszyć się  niedzielą. Pomimo tego, że dla Mateusza nie istnieją określone dni wolne od pracy i niedziela przypada nam czasem w piątek, a czasem w poniedziałek, to niedzielny nastrój jest dla mnie odczuwalny. Przykro mi jest czasem gdy inni spacerują w słoneczne niedziele po parku ubrani w najlepsze ciuchy - bo przecież spacer zaraz po mszy i obiedzie jest w Polsce obowiązkowy, a ja muszę sama spędzić ten odświętny dzień, ale nie ma tego złego, czasem inni zabiegani w środku tygodnia nie mogą się zrelaksować, a my cieszymy się spokojem dnia powszedniego. Dzisiaj jest jednak inaczej, deszcz odstraszył spacerowiczów, ja odprowadziłam Mateo na przystanek, sama poszłam na zakupy, a po powrocie ubrałam się w spodnie od piżamy i sobie świętowałam niedzielę z kawa bananową, podpatrzoną u Malwiny- zagorzałej fanki zdrowia i wegepower. Robię owy napój na oko. Swoją wersję podrasowałam masą kajmakową, która zastąpiła cukier.

Kawa bananowa:
-banan
-kawa, najlepiej z ekspresu albo z kafeterki 
-cynamon
-cukier lub kajmak
-mleko
Kawę zaparzamy, banana miksujemy blenderem lub widelcem, dokładamy do kawy. Zalewamy to ciepłym mlekiem, dosypujemy cynamon i dosładzamy według uznania. Mniam, mniam. Opcja niedzielna, to jeszcze piżamka- koniecznie ulubiona, ciepłe papucie, ciekawa książka lub serial,albo jak ktoś lubi się uczyć, program edukacyjny, na obojętnie jaki temat. 
Czasem dobrze jest posiedzieć samemu i pocieszyć się własnym towarzystwem, by móc potem doceniać także towarzystwo innych. Poza tym zawsze znajdzie się tyle ciekawych rzeczy do zrobienia..



M-ta

piątek, 17 lutego 2012

Naleśniczki


Ostatnimi czasy chodziły za mną naleśniczki, ale nie te cieniutkie jak papierek, tylko takie puchate amerykańskie placuszki, które zawsze są podawane na śniadanie dzieciom na wszystkich familijnych filmach made in USA. Oblane syropem klonowym zachęcają swoją słodką prostotą i amerykańską łatwością. 
W naszym życiu ostatnio pełno jest rozmaitych spraw do załatwienia nie cierpiących zwłoki, papierków do podpisania, rzeczy do kupienia itd. Niedługo czeka nas przeprowadzka i już tak żyjemy  na mentalnych walizkach, chociaż nasze materialne nawet jeszcze nie kupione. Wszystko to wraz z zamiecią szalejąca za oknem spowodowało tą właśnie ochotę na naleśniczki w wersji amerykańskiego snu. Jeśli odgadnęliście kiedyś "That 70`s Show" i mieliście ochotę aby Kitty ugotowała też dla was jakieś smakowite cokolwiek, byleby podane w beztroskiej kuchni w beznadziejnie pastelowo-wyblakłych kolorach to ten przepis jest dla was. 


Jednak moje zamiłowanie do zdrowej kuchni wygrało i zmodyfikowałam delikatnie oryginalną wersję. Zamiast śmietany dodałam jogurt, syrop podmieniłam na miód, a słodką galaretkę czy też dżem zamieniłam na mus zmiksowany z mrożonych truskawek - taka soczyście czerwona polewa naprawdę poprawia nastrój gdy za oknem na minusie. Dodatkowo ja podałam je z bananami oproszonymi cynamonem i serkiem homogenizowanym. Co prawda robiłam placuszki na oko ale podam wam mniej więcej proporcje, nam starczyło aby najadły się 3 osoby.

Pancakes:
- 1,5/2 szklanki mąki
- szklankę mleka
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżki cukru
- pół kostki masła
- cynamon
- cukier waniliowy
- 3 jajka

W rondelku roztapiam masło, odstawiam. W misce ubijam jajka, gdy się lekko spienią dodaje wszystkie pozostałe składniki po kolei cały czas mieszając, masło na końcu powoli wlewając do masy. Ciasto powinno mieś konsystencje gęstej śmietany. Rozgrzewam patelnię i na suchej smażę placuszki, które powinny przybrać złocisto-brązową barwę. Smacznego !







M-ta

czwartek, 9 lutego 2012

Zielony makaron


Makaron jest jednym z moich ulubionych dań, kocham wszelkie jego odmiany, a w sumie ogólnie jestem fanką wszelkiego rodzaju klusek i kluseczek. Makaron jest znakomitym produktem dla osób które są na diecie, wcale nie jest tuczący o ile nie będziemy go podawać z tłustymi sosami i mięsami. Dodatkowo taki pełnoziarnisty jest znakomity dla osób z cukrzycą. Makaron pomaga obniżyć ryzyko zachorowania na nowotwór piersi, cukrzycę typu 2, raka prostaty. Ja gdy tylko mogę wybieram taki pełnoziarnisty, ale kocham każdy rodzaj i kształt. Dzisiaj przygotowałam zielony, a stał się taki za sprawą szpinaku, a wiadome jest, że szpinak to samo zdrowie i rosną od niego muskuły. Jest to jedno z najzdrowszych warzyw, zawiera największa liczbę witamin i minerałów, więc jedzmy go i cieszmy się jego cudnym smakiem.


Przepis na dwie porcje:
- pół paczki makaronu pełnoziarnistego świderki 
- pół paczki mrożonego szpinaku
- 2/3 puszki kukurydzy -resztę można wyjeść jako przystawkę ;) 
- silken tofu
- łyżka mąki
- 2 ząbki czosnku
- sól i pieprz
- oliwa do smażenia

W dużej ilości posolonej wody gotujemy makaron, tak aby był al dente. W rondelku dusimy szpinak z niewielka ilością oliwy, doprawiamy sola i pieprzem, dodajemy kukurydzę, a na koniec wciskamy czosnek. Tofu kroimy w kosteczkę i oprószamy maką, solimy i pieprzymy. Smażymy białe sześcianiki na oliwie tak aby zrumieniły na się na złoto, utworzy się nam chrupiąca skorupka, a po przegryzieniu aksamitne tofu rozpłynie nam się błogo w ustach. Odcedzamy makaron, ale go nie przelewamy wodą bo wypłuczemy skrobie i szpinak nam się nie przyklei, po czym wrzucamy go do rondelka z zielonym sosem. Wszystko dobrze mieszamy, aż makaron pokryje się zielenią. Nakładamy na talerz i posypujemy złotymi kosteczkami. Smacznego!




M-ta

-

środa, 8 lutego 2012

Zimowy koktajl


Pyszny, lekko pikantny napój idealny na zimę, bardzo łatwy do zrobienia  :) 

składniki na jakieś 2 szklanki:
- 2 duże śliwki (ja miałam mrożone, z własnej ogródkowej uprawy)
- banan
- łyżka miodu
- cynamon
- imbir kandyzowany lub świeży 
- szklanka mleka

Wszystko razem miksujemy i napowietrzamy, aż się spieni leciutko. Smacznego :)

W zimę jak ulał bo:
miód - poprawia krążenie krwi i działa antybakteryjnie
imbir - rozgrzewa cały organizm
cynamon - zwalcza przeziębienia
śliwki i banany - dbają o nasze zdrowie i urodę, są źródłem witaminek






M-ta