Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodziaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodziaki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 maja 2013

truskawkowe stuuudiooo

U mnie tylko praca i praca, czasem jakieś wyjazdy, ale też z pracą związane, no ale nie ma co narzekać bo robię to co lobię i sprawia mi to radość. Na osłodę ciężkiej pracy codziennie z rana jem dobre śniadanko, to mój ulubiony posiłek dnia.



ser biały+jogurt+borówki+maliny+truskawki+kawa



truskawkowe babeczki+róże na specjalne śniadanie




chleb organiczny wieloziarnisty+nutella+truskawki + kawa+marshmellows



organiczny chleb+nutella+serek biały+maliny i truskawki

czwartek, 28 lutego 2013

degustacje

Strasznie tęsknię za latem, mam już dość krępującej ruchy grubej kurtki i rajstop, chce poczuć na policzkach promienie słońca i ciepły wiatr na gołych łydkach. Z utęsknieniem oglądam co rano moje lniane szorty w kolorze lazurowego morza nad którym nigdy nie byłam. Chce jeść truskawki na ławce w parku i cieszyć się słońcem nawet do późnego wieczora. Ech lato.. swoją nieobecnością łamiesz mi serce..
Pomimo tej późnozimowej depresji i notorycznego niechcenia i braku czasu staramy się korzystać z dobrodziejstw metropolii w której zachciało nam się mieszkać, chociaż czasem zastanawiam się, czy nie lepiej zrobili byśmy wyprowadzając się w miejsce gdzie słońce rozpieszcza troszkę bardziej..


Ciastka z chińskiego sklepiku o smaku duriana - azjatyckiego owocu tropikalnego o odpychającym zapachu a za razem wyśmienitym smaku. Nie odważyliśmy się go jak dotąd spróbować, ale jak znalazłam te ciasteczka to nie mogłam się oprzeć. Podejrzewam, że nie była to nawet cząstka tego co spotkało by nas po otworzeniu prawdziwego duriana ale ciastka i tak miały dziwny smrodek i pomimo tego, że były dość smaczne utrudniało mi to nieco degustacje, pierwszy kęs najgorszy, a potem już powoli zapominało się o tym zapachu.



Słodkie japońskie kuleczki mochi  robione z klejącego ryżu i mąki ryżowej, tradycyjnie wykonuje się je w wielkim moździeżu ubijając drewnianym ubijakiem i spożywa najwięcej podczas obchodów nowego roku. My mieliśmy trzy wersje, nadziewane pastą z czerwonej fasoli, zielone z zielonej herbaty oraz obtoczone sezamem z ciemnym nadzieniem - chyba właśnie z czarnego sezamu - były moim zdaniem najlepsze. Niestety choć wszystkie wyglądały pięknie to nie powaliły mnie na kolana, a wręcz rozczarowały mdłym smakiem i miękką, niewyraźną konsystencją.



w kapsule London Eye





British Museum




Dwa nowe ulubione kolory 304 papaya i 303 lychee - jasne i pastelowe może przyspieszą nadejście wiosny


mój wiosenny parapet

niedziela, 27 stycznia 2013

Gorąca czekolada Clipper

W zimowy, ciemny, zimny dzień nic tak nie poprawia humoru jak kakao albo gorąca czekolada. Wiadomo, że najlepiej smakuje taka zrobiona od podstaw samemu, ale w taki dzień zwykle jesteśmy bardzo ospali i leniwi i najlepiej jakby wszystko się za nas robiło samo. Dobrym kompromisem wydawałaby się czekolada instant, ale jak mam być szczera to te wszystkie dodatki jakie dosypują producenci większości marek mnie odstraszały i jakoś nigdy nie kupowałam tego typu produktów. Ostatnimi czasy natknęłam się natomiast na czekoladę Clipper, która jest czymś pomiędzy. Skład jest dość prosty i mały co jest dużym plusem, cukier i kakao organiczne, żadnych barwników, więc wydaje mi się, że to dość dobra alternatywa dla leniuszków takich jak ja, którzy chcieliby szybko i zdrowo na raz. Producent sugeruje dolewanie samej wody, ale ja swoją robiłam pół na pół z mlekiem, no i dokładałam jeszcze na wierzch kożuszek małych pianek. Mniam!







wtorek, 20 marca 2012

ogórek + słonecznik

Koktajl ogórkowo-słonecznikowy na słoneczne śniadanie w przededniu wiosny początku.




Skład:
-dwa banany
-pełna garść łuskanego słonecznika 
-pół dużego ogórka
-łyżka jogurtu naturalnego
-sok z cytryny


Nie słodzimy niczym bo jest bardzo słodkie. Wszystko miksujemy i wlewamy do buzi swojej, albo kogoś z pobliskich osób. 

niedziela, 19 lutego 2012

Kawa bananowa

Kiedy za oknem deszcz i plucha warto posiedzieć z książką w piżamie i doceniać, że się ma dach nad głową, że ciepło i sucho i pomimo, że jest brzydko, szaro, buro to możemy sobie posiedzieć w wygodnych papuciach i cieszyć się  niedzielą. Pomimo tego, że dla Mateusza nie istnieją określone dni wolne od pracy i niedziela przypada nam czasem w piątek, a czasem w poniedziałek, to niedzielny nastrój jest dla mnie odczuwalny. Przykro mi jest czasem gdy inni spacerują w słoneczne niedziele po parku ubrani w najlepsze ciuchy - bo przecież spacer zaraz po mszy i obiedzie jest w Polsce obowiązkowy, a ja muszę sama spędzić ten odświętny dzień, ale nie ma tego złego, czasem inni zabiegani w środku tygodnia nie mogą się zrelaksować, a my cieszymy się spokojem dnia powszedniego. Dzisiaj jest jednak inaczej, deszcz odstraszył spacerowiczów, ja odprowadziłam Mateo na przystanek, sama poszłam na zakupy, a po powrocie ubrałam się w spodnie od piżamy i sobie świętowałam niedzielę z kawa bananową, podpatrzoną u Malwiny- zagorzałej fanki zdrowia i wegepower. Robię owy napój na oko. Swoją wersję podrasowałam masą kajmakową, która zastąpiła cukier.

Kawa bananowa:
-banan
-kawa, najlepiej z ekspresu albo z kafeterki 
-cynamon
-cukier lub kajmak
-mleko
Kawę zaparzamy, banana miksujemy blenderem lub widelcem, dokładamy do kawy. Zalewamy to ciepłym mlekiem, dosypujemy cynamon i dosładzamy według uznania. Mniam, mniam. Opcja niedzielna, to jeszcze piżamka- koniecznie ulubiona, ciepłe papucie, ciekawa książka lub serial,albo jak ktoś lubi się uczyć, program edukacyjny, na obojętnie jaki temat. 
Czasem dobrze jest posiedzieć samemu i pocieszyć się własnym towarzystwem, by móc potem doceniać także towarzystwo innych. Poza tym zawsze znajdzie się tyle ciekawych rzeczy do zrobienia..



M-ta

piątek, 17 lutego 2012

Naleśniczki


Ostatnimi czasy chodziły za mną naleśniczki, ale nie te cieniutkie jak papierek, tylko takie puchate amerykańskie placuszki, które zawsze są podawane na śniadanie dzieciom na wszystkich familijnych filmach made in USA. Oblane syropem klonowym zachęcają swoją słodką prostotą i amerykańską łatwością. 
W naszym życiu ostatnio pełno jest rozmaitych spraw do załatwienia nie cierpiących zwłoki, papierków do podpisania, rzeczy do kupienia itd. Niedługo czeka nas przeprowadzka i już tak żyjemy  na mentalnych walizkach, chociaż nasze materialne nawet jeszcze nie kupione. Wszystko to wraz z zamiecią szalejąca za oknem spowodowało tą właśnie ochotę na naleśniczki w wersji amerykańskiego snu. Jeśli odgadnęliście kiedyś "That 70`s Show" i mieliście ochotę aby Kitty ugotowała też dla was jakieś smakowite cokolwiek, byleby podane w beztroskiej kuchni w beznadziejnie pastelowo-wyblakłych kolorach to ten przepis jest dla was. 


Jednak moje zamiłowanie do zdrowej kuchni wygrało i zmodyfikowałam delikatnie oryginalną wersję. Zamiast śmietany dodałam jogurt, syrop podmieniłam na miód, a słodką galaretkę czy też dżem zamieniłam na mus zmiksowany z mrożonych truskawek - taka soczyście czerwona polewa naprawdę poprawia nastrój gdy za oknem na minusie. Dodatkowo ja podałam je z bananami oproszonymi cynamonem i serkiem homogenizowanym. Co prawda robiłam placuszki na oko ale podam wam mniej więcej proporcje, nam starczyło aby najadły się 3 osoby.

Pancakes:
- 1,5/2 szklanki mąki
- szklankę mleka
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżki cukru
- pół kostki masła
- cynamon
- cukier waniliowy
- 3 jajka

W rondelku roztapiam masło, odstawiam. W misce ubijam jajka, gdy się lekko spienią dodaje wszystkie pozostałe składniki po kolei cały czas mieszając, masło na końcu powoli wlewając do masy. Ciasto powinno mieś konsystencje gęstej śmietany. Rozgrzewam patelnię i na suchej smażę placuszki, które powinny przybrać złocisto-brązową barwę. Smacznego !







M-ta

środa, 8 lutego 2012

Zimowy koktajl


Pyszny, lekko pikantny napój idealny na zimę, bardzo łatwy do zrobienia  :) 

składniki na jakieś 2 szklanki:
- 2 duże śliwki (ja miałam mrożone, z własnej ogródkowej uprawy)
- banan
- łyżka miodu
- cynamon
- imbir kandyzowany lub świeży 
- szklanka mleka

Wszystko razem miksujemy i napowietrzamy, aż się spieni leciutko. Smacznego :)

W zimę jak ulał bo:
miód - poprawia krążenie krwi i działa antybakteryjnie
imbir - rozgrzewa cały organizm
cynamon - zwalcza przeziębienia
śliwki i banany - dbają o nasze zdrowie i urodę, są źródłem witaminek






M-ta

niedziela, 29 stycznia 2012

Pożywny napój jogurtowy


Dzisiaj podzielę się z wami przepisem na przecudowny napój, który możemy wypić na śniadanie, kolacje, podwieczorek lub po prostu jak zgłodniejemy, a nie chcemy się zapychać jakimś śmieciowym jedzeniem. 

składniki na jedna dużą szklankę:
-pół garści dowolnych pestek lub orzechów (ja wybrałam pestki dyni, ale mogą być dowolne jakie mamy pod ręką)
-pół garści płatków owsianych (takich prażonych jak do musli), lub otrąb
-200 g jogurtu o delikatnym owocowym smaku, lub naturalnego (wtedy możemy dosłodzić miodem)
- pół szklanki mleka
- cynamon
- parę listków świeżej mięty

Wszystko dokładnie miksujemy blenderem aż na wierzchu utworzy nam się delikatna pianka. SMACZNEGO!



-M-ta